Cyrulik sewilski to popis maestrii kompozytorskiej, melodyjności, dowcipu - o tej operze komicznej można pisać w samych superlatywach. Doskonałe libretto na podstawie komedii Beumarchais’go przekonuje, że wobec siły miłości i kobiecej przebiegłości bezsilne są zazdrość i zbyteczna ostrożność mężczyzn.
Opera Rossiniego pełna jest słynnych muzycznych tematów (Una voce poco fa’, czyli aria o plotce).
W ostatnich spektaklach Cyrulika sewilskiego na scenie Opery Nova (7, 8, 9 grudnia 2018 r.) wystąpili m.in. Ryszard Smęda i Szymon Rona.
Ryszard Smęda jest jedynym solistą, który wykonywał postać Don Bartola podczas premiery w 1987 r. na deskach Teatru Polskiego. Przez 31 lat kreował tę postać niemal w każdym z 84 spektakli (wliczając te, które od 2002 r. grane są na scenie Opery Nova).
Brak spektakli w najbliższej przyszłości

Już teraz można zaplanować wizytę w Operze Nova w nowym sezonie! W kasie Opery Nova oraz online rozpoczęliśmy sprzedaż biletów na repertuarowe spektakle we wrześniu, październiku, listopadzie 2026. Na 70. sezon artystyczny obowiązuje nowy cennik, ale... Do końca sierpnia nasze karty upominkowe można jeszcze nabyć w dotychczasowej cenie.

Z wielkim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Henryka Kańciaka - znakomitego artysty tancerza, solisty bydgoskiej sceny baletowej, który przez wiele lat był związany z naszym teatrem operowym. Henryk Kańciak zmarł, przeżywszy 88 lat. Ostatnie pożegnanie Artysty odbędzie się 15 lipca w Kościele Świętego Krzyża w Bydgoszczy (ul. Artyleryjska 10). Ceremonię pogrzebową o godz. 13.00 poprzedzi modlitwa różańcowa, msza święta rozpocznie się o godz. 13.30. Henryk Kańciak s...

To było najgorętsze zakończenie sezonu artystycznego w historii bydgoskiej Opery! Na scenie panowała wysoka temperatura uczuć i emocji, na widowni – entuzjazm Publiczności porwanej energią muzyki George'a Gershwina i historią wytańczoną w balecie Krzysztofa Pastora „Amerykanin w Paryżu”, który był ostatnim spektaklem dla naszego wieloletniego solisty Krzysztofa Górskiego. A poza gmachem teatru... żar lał się z nieba – termometry pokazywały niemal 40°C w cieniu!